Miejsce

Historia

Pierwsze informacje o wsi pochodzą z początku XVI w., jednak życie kwitło tu wiele wieków wcześniej. Świadczyć o tym mogą znajdujące się niedaleko średniowieczne cmentarzyska. Nazwa wsi pochodzi prawdopodobnie od bojarskiego rodu Szczytowiczów, do których należała w 1520 r.

W XVIII dobra te zakupił Jan Klemens Branicki, który ufundował tu cerkiew unicką, a także sprowadził posąg św. Jana Niepomucena dłuta Chrystiana Redlera. W latach 80-tych Branicki przekazał Szczyty szambelanowi jego dworu, podkomorzemu nadwornemu Janowi Węgierskiemu. W 1785 r. ufundował on stojącą po dzień dzisiejszy cerkiew p.w. Ścięcia Głowy św. Jana Chrzciciela. Do wyposażenia tej cerkwi (również w obrządku unickim) zatrudniono malarzy działających na dworze Branickich. Dzwonnicę dobudowano w 1849 roku. Przed swoją śmiercią Węgierski usynowił swego kuzyna, Antoniego Wiewiórskiego, któremu przepisał cały swój majątek. Ród Wiewiórskich związany był ze Szczytami przez ponad 200 lat, aż do dnia dzisiejszego.

Na początku XIX wieku Antoni Wiewiórski wzniósł w drugiej części Szczytów, nazwanej później Nowodworami, nową siedzibę, która zachowała się do dziś. Prawdopodobnie istniejący wówczas stary dwór wspomnianego szambelana Węgierskiego okazał się niewystarczający. Wiewiórscy rozbudowali swe dobra na tyle, że w 1878 roku w ich posiadaniu były cztery dwory na ziemi należącej do Szczyt. Były to: Dzięciołowo, Nowodwory, Karolin oraz Grabniak. Podczas podziału gruntów między synów Wiewiórskiego postawiono na granicy pól nad rzeką Orlanką murowaną kapliczkę, która stoi tu do dziś. Można ją zobaczyć z szosy Bielsk - Hajnówka.

Wśród okolicznych mieszkańców krąży wiele legend dotyczących tego miejsca. Jedna z nich opowiada o chłopie Grydzu i jego żonie - Jeufrasinii, która bardzo spodobała się dla miejscowego dziedzica. W czasie, gdy Grydz był w carskim wojsku pan zakradł się do Juufrasinii i zgwałcił ją. Gdy mąż wrócił z wojska do domu zobaczył swą żonę z kolebką. Gdy dowiedział się, co się stało zabił pana, a sam został aresztowany. W miejscu, gdzie Grydz zabił dziedzica postawiono kapliczkę. Podobnych opowieści krąży po okolicach wiele.

W 1839 roku rozegrał się konflikt wokół figury św. Jana Niepomucena, która miała być zabrana do kościoła w Bielsku. Mieszkańcy Szczyt (choć już powrócili do prawosławia) zbuntowali się. Wywiązała się bójka, w wyniku której ucierpiała figura. Mieszkańcom wsi udało się zatrzymać ją u siebie. Stoi ona koło cerkwi po dzień dzisiejszy.

Na początku XX wieku Szczyty stały się siedzibą prężnych organizacji samopomocowych i oświatowych. Z inicjatywy o. Lwa Goworskiego oraz jego syna Pawła powstały w Szczytach: Towarzystwo Kredytowe, Biblioteka Ludowa, czy też Zrzeszenie Spożywców. O. Lew i Paweł Goworscy przyczynili się walnie do rozwoju parafii Szczyty i jej okolic. To właśnie dzięki nim rolnicy mogli zaciągać nieoprocentowane kredyty na kupno ziemi czy budowę domów. Działalność Goworskich była w owym czasie ewenementem na dużą skalę.